2.1. Jak odkryto botoks?
Z toksyną stosowaną przy zabiegu botoksu związana jest nietypowa historia jej odkrycia. Ponad sto lat temu na belgijskim weselu zatruło się mnóstwo osób po spożyciu weselnego posiłku. Zatrucie było śmiertelne a incydent stał się przyczyną wielu badań i doświadczeń. Objawy zatrucia u gości weselnych były identyczne, wymioty, bardzo silny ból głowy, paraliż kończyn, zaburzenia wzroku, krążenia i oddychania. Przyczyną śmiertelnego zatrucia kilkuset osób okazał się jad kiełbasiany, czyli toksyna wytwarzana przez beztlenowe laseczki bakterii, która rozwija się w miejscach szczelnie zamkniętych. Dopiero w 1895 roku próbki potraw właśnie z tego niefortunnego wesela trafiły do laboratorium w Ellezelles, gdzie profesor Emil Pierr van Ermangem zidentyfikował przypadek i opisał przyczynę zatrucia. Przeprowadzone badania laboratoryjne dowiodły, że bakterie te atakują głównie układ nerwowy, a niewielka ilość wprowadzona do układu pokarmowego powoduje paraliż mięśni i co z a tym idzie natychmiastową śmierć. Odkrycie toksycznego jadu miało również niezwykłe znaczenie dla medycyny, jako środka wspomagającego leczenie, gdyż niewielka jego ilość po rozcieńczeniu i podaniu w zastrzyku idealnie blokuje mięśnie nie zagrażając życiu pacjenta. Szczególnie wiele toksynie tej zawdzięcza neurologia, w której jest ona najczęściej stosowana. Od dwudziestu lat swoje zastosowanie znalazła również medycynie estetycznej i w niej stała się szczególnie popularna. Wykorzystywanie toksyny botulinowej w walce ze zmarszczkami stało się nie tylko popularne, ale i skuteczne w zastosowaniu.